Herold

Jak kupić dobre auto ?

AUTO-MOTO-START

Moje rozważania na temat samochodów, doprowadziły mnie do poważnych przemyśleń.

Otóż kupno samochodu u Mężczyzny  to tak jak z miłością u Kobiety.                                                     

Kobiecie jak spodoba się jakiś facet, to nic nie dociera, rady i spostrzeżenia koleżanek odnośnie tego faceta, w ogóle nie są przyjmowane do świadomości, a nawet często są traktowane jako obraźliwe i z zazdrości. U faceta podobnie jak sobie wbije do głowy auto, to nie docierają żadne argumenty, wieży we wszystko co mu powie handlarz, nawet w to że nie jest handlarzem, to auto dla żony, kupił okazyjnie z Szwajcarii, tam przecież stać ich na naprawy i wszystko w aucie jest zrobione na następne 10 lat.

Auto miało tylko drobne rysy i dlatego było odświeżone, co by się córce podobało. Kupujący łyka to jak indor, tak jak zakochana kobieta wpatruje się w tego jedynego swojego mężczyznę.

Handlarz zaciera ręce i podsyca atmosferę, iż się spieszy bo ma właśnie drugiego klienta.

Facetowi pocą się ręce, ogarnia go strach, że straci nadarzającą się właśnie okazję i kupuje szybko swoje ukochane auto.

Jedzie do znajomych i chwali się jaki jest sprytny, jaką to znalazł okazję. Szkoda, że nie słyszy w tym czasie co mówi sprzedający i jak go chwali żona jaki jest sprytny, że na jednym aucie zarobił 15..tyś zł więc po co pracować w jakiejś firmie za 2 tyś.  miesięcznie.

Jakie są moje rady???

Nie ma dobrych rad, to tak jak byśmy chcieli powiedzieć kobiecie, żeby zakochała się z rozwagą i przemyśleniem w facecie…. Ale jak ją wtedy nazwiemy???

A tak poważnie:  czasami najlepiej spojrzeć z dystansu, stańmy dalej, spójrzmy na krawędzie drzwi, błotników, zderzaków i nadkoli czy pasują do siebie, czy są równe odległości między elementami.  Stan opon, data produkcji (np. 2812 tj. 28 tydzień 2012 roku) musi zgadzać się z przebiegiem auta, i nie słuchać że ukradziono koła, bo to nie te czasy.

Sprawdzić stan tarcz i klocków widać z daleka przez otwory w felgach, tarcze o progu ok. 1.5-2.0 mm świadczą o przejechaniu 50 tyś km na tych tarczach jak auto jeździ w trasy to więcej, sprawdzamy gdzie mieszka, i gdzie było auto użytkowane. Np. zamieszkuje w ok. Wołomina to jeździ prawdopodobnie do pracy do warszawy, również dotyczy to miast Niemieckich, czy Holenderskich.

Jak właściciel mieszka w Warszawie to raczej pracuje też, tak że sprawdźmy czym zajmuje się nasz sprzedawca.  Pojedzmy z tyłu za autem, nasz kolega niech pojedzie z sprzedającym i go podpuści trochę, czy jest auto zrywne, a my z tyłu  zobaczmy czy dymi olejem przy dodawaniu gazu, przy zmianie biegów.. będą to inne usterki – pierwsze świadczy o stanie silnika (tłoki, pierścienie), – drugie o głowicy, a wszystko o przebiegu bliżej lub dużo więcej 200 tyś km.

C.D.N. Wasze komentarze?   – Leszek Szulakowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *