Kultura

Komiks w teatrze

Brama do Mirmiłowa - fot. Roman Soroczyński

Teatr Syrena w Warszawie przedstawił musical Kajko i Kokosz. Szkoła latania, będący adaptacją jednej z części komiksu Janusza Christy. Komiks opowiada o dwóch słowiańskich wojach, Kajko i Kokoszu. Ich przygody  od 1972 roku pojawiały się w „Wieczorze Wybrzeża”, a później w „Świecie Młodych”. Interesująca nas część, Szkoła latania, zadebiutowała w 1975 roku. Jest ona pierwszym komiksem który został wydany w formie osobnego albumu. To pierwszy w Polsce komiks, który trafił do kanonu lektur (IV klasa szkoły podstawowej).

Od prawej: Kajko i Kokosz - fot. Roman Soroczyński
Od prawej: Kajko i Kokosz – fot. Roman Soroczyński

Teraz przyszedł czas na inscenizację w Teatrze Syrena. Scenariusz opracowali Marcin Pieszczyk i Marcin Zawada. Realizacji podjęli się Jakub Szydłowski jako reżyser i autor tekstów piosenek, oraz Jakub Lubowicz – jako autor muzyki. Ten duet zrealizował już m.in. „Księgę dżungli” oraz „Przypadki Robinsona Crusoe” w innych teatrach w Polsce.

Akcja musicalu toczy się w grodzie Mirmiłowo, na czele którego stoi kasztelan Mirmił. Wątpiący w swoją siłę Łamignat otrzymuje od czarownicy Jagi rzekomo magiczną fujarkę i głęboko wierzy, że to właśnie dzięki jej dźwiękom może wywijać maczugą, by dalej łupić bogatych i wspierać biednych. Tymczasem Hegemon i jego zbójcerze chcą okraść i spalić Mirmiłowo. Kiedy w grodzie są Kajko i Kokosz, atak kończy się niepowodzeniem. Jednak Hegemon wpada na sprytny pomysł – podstępnie zaraża Mirmiła wizją latania. Kiedy kasztelan, w towarzystwie Kajka i Kokosza, wyrusza na Łysą Górę do Wyższej Szkoły Latania na Miotle, Hegemon szykuje się już do zdradzieckiego ataku… Co będzie dalej?

Mirmił marzy o lataniu - fot. Roman Soroczyński
Mirmił marzy o lataniu – fot. Roman Soroczyński

Reżyser Jakub Szydłowski:

Z kompozytorem Jakubem Lubowiczem współpracujemy od lat. Zanim postanie muzyka, omawiamy kierunek, który chcemy obrać. Dzięki temu piosenki stają się uzupełnieniem i wzbogaceniem historii, a nie tylko dodatkami. „Kajko i Kokosz” to wspaniała intryga i skrzący się dowcip. W inscenizacji trzeba przekazać najważniejsze cechy każdej postaci, zależności między bohaterami i wierność zdarzeń. Muszą wybrzmieć kultowe teksty. Istotne będzie odwzorowanie kostiumów. Kiedy widz znający oryginał zorientuje się, że nie zmieniamy na siłę pierwowzoru, będzie mógł czerpać przyjemność z tego, w jaki sposób podobna, a w jaki nowatorska będzie musicalowa inscenizacja. Przemycimy też kilka zabawnych odniesień do obecnych czasów. Jednak istotą musi być zachowanie ducha pierwowzoru!

Mieszkańcy Mirmiłowa ze swoim kasztelanem - fot. Roman Soroczyński
Mieszkańcy Mirmiłowa ze swoim kasztelanem – fot. Roman Soroczyński

Z kolei autor muzyki, Jakub Lubowicz, mówił:

Muzyka jest współczesna, oparta na nowoczesnych bitach oraz brzmieniach, ale nie brakuje tu musicalowych songów, pozwalających aktorom zaprezentować swój kunszt wokalny. To spektakl barwny, różnorodny, momentami bawiący do łez, ale i nostalgiczny, poruszający. A muzyka mu w tym pomaga.

Kajko i Kokosz - plakat
Kajko i Kokosz – plakat

Muszę przyznać, że zespół Teatru Syrena znakomicie zrealizował powyższe założenia! Niby flegmatyczny Kokosz (Piotr Siejka) od niechcenia powalał swoich przeciwników. Kajko (Marek Grabiniok) oraz Jaga (Beatrycze Łukaszewska) potrafili szybko zaradzić rozmaitym problemom. Kapral (nagrodzony wielkimi brawami Przemysław Glapiński) snuł wizje swego wodzostwa, a jednocześnie podlizywał się Hegemonowi.

Kapral marzy o awansie - fot. Roman Soroczyński
Kapral marzy o awansie – fot. Roman Soroczyński

Mirmił (Marcin Wortmann) bardzo łatwo ulegał wpływom innych ludzi – zwłaszcza, jeśli chodziło o… sztukę latania. Kiedy na zbójcerzy spadał żyrandol, nie mogło zabraknąć fragmentu muzyki z „Upiora w operze” Andrew Lloyda Webbera. Na scenie pojawiały się aluzje do rozmaitych aktualności. Ot, choćby kwestia cnót niewieścich, szkolnych lektur czy miernych, ale wiernych klakierów.

Napis nieprawomyślny - fot. Roman Soroczyński
Napis nieprawomyślny – fot. Roman Soroczyński
Napis prawomyślny - fot. Roman Soroczyński
Napis prawomyślny – fot. Roman Soroczyński

Wyczulone uszy (i oczy) widzów szybko chwytały te aluzje i sala wybuchała śmiechem. Byłem pełen podziwu, kiedy widziałem szybko zmieniającą się scenografię: ubrana w stosowne stroje ekipa techniczna z lekkością przesuwała w jedną lub w drugą stronę elementy dużego grodziska. Czyżby wszyscy otrzymali „siłowe” wsparcie od Jagi?

Hegemon i zbójcerze - fot. Roman Soroczyński
Hegemon i zbójcerze – fot. Roman Soroczyński

Swoją drogą, zastanawiam się, czy udałoby się adaptować musical do warunków, jakie istnieją w grodzisku, które znajduje się w Sopocie – mieście związanym z autorem komiksu, Januszem Christą. Jak znam pomysłowość załogi Teatru Syrena, wszystko jest możliwe!

  • Kajko i Kokosz. Szkoła latania – premiera: 11 września 2021 r. Teatr Syrena
  • Autor komiksu: Janusz Christa
  • Adaptacja i scenariusz: Marcin Pieszczyk i Marcin Zawada
  • Reżyseria i teksty piosenek: Janusz Szydłowski
  • Muzyka i przygotowanie wokalne: Jakub Lubowicz
  • Kostiumy: Anna Chadaj
  • Scenografia: Grzegorz Policiński
  • Choreografia: Paulina Andrzejewska-Damięcka
  • Światła: Artur Wytrykus
  • Projekcje: Agata i Jędrzej Skajster
  • Charakteryzacja: Aleksandra Tomaszewicz
  • Dźwięk: Jakub Niedźwiedź
  • Inspicjentka: Marta Skoczek
  • Suflerka: Katarzyna Kulik
  • Kierownictwo produkcji: Grzegorz Rychlik
  • Produkcja: Aleksandra Ślązak
  • Asystentka reżysera: Beatrycze Łukaszewska
  • Efekty kaskaderskie: AS-RIG Andrzej Słomiński
  • Plakat: Rafał Szłapa
  • Obsada: Marek Grabiniok, Piotr Siejka, Marcin Wortmann, Magdalena Placek-Boryń/Jolanta Litwin-Sarzyńska/Beata Olga Kowalska, Beatrycze Łukaszewska, Kamil Zięba, Michał Konarski, Przemysław Glapiński, Jacek Pluta, Albert Osik, Agnieszka Rose, Marta Walesiak-Łabędzka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.