Kultura

Polskie odsiadki

Pudło_tytułowe II

W niektórych miejscowościach Polski widzimy obiekty, które mają wysokie mury zwieńczone drutem kolczastym. Starsze obiekty tego typu często znajdują się w centrach miast. Nowsze wyrastają na przedmieściach, co – oczywiście – nie oznacza, że za kilka lat miasto nie wchłonie ich. W Polsce jest sto dwadzieścia takich obiektów, czyli jednostek penitencjarnych: zakładów karnych i aresztów śledczych. Statystyczny spośród około 75 tysięcy osadzonych w 2018 roku w polskich więzieniach jest mężczyzną. Odbywa karę za przestępstwo przeciwko mieniu, najczęściej za kradzież z włamaniem. Przeciętny wyrok wynosi od trzech do pięciu lat. Według statystyk mniej więcej połowa wróci za mury, czy – jak kto woli – za kraty.

To wszystko statystyki, ale Nina Olszewska – autorka książki Pudło. Opowieści z polskich więzień, patrzy na liczby i procenty przez pryzmat losów pojedynczych ludzi. Widzi ich problemy, rozmawia z nimi. Ma świadomość, że świat tych ludzi zatrzymał się na krócej lub dłużej. Ich dzieci rosną, zaczynają i kończą szkoły, bliscy rodzą się i umierają – lub zapominają. Olszewska nie szuka sensacji; nie pyta, za co trafili do więzień. Odwiedza różne więzienia. Rozmawia o warunkach bytowych (w jednych więzieniach są dobre, jedzenie jest smaczne, w innych jest dramatycznie), o pracy (nawet na zewnątrz) lub jej braku, o tym, jak wyglądają widzenia i jak w ich oczach wygląda świat już po wyjściu z więzienia. To indywidualne podejście podkreślił we wpisie na okładce książki były szef polskiego więziennictwa, Paweł Moczydłowski.

Po rozmowie z jednym więźniów, który sprawiał wrażenie uroczego człowieka (nota bene jest lubiany przez wszystkich w tym zakładzie), pomiędzy autorką a funkcjonariuszem wywiązał się dialog:

– Powiem panu, że ja go strasznie miałam ochotę przytulić.

– A powiedział pani, za co siedzi?

– Nie.

– Może to i dobrze.

W ogóle można odnieść wrażenie, że rozmówcy Niny Olszewskiej zostali dobrani według różnych kryteriów. Osadzono ich za rozmaite sprawy, różni ich wiek, przejawiają rozmaite podejście do życia w więzieniu i na wolności. Dzięki temu książka zyskuje na autentyczności.

Pudło - okładka książki/ fot. Roman Soroczyński
Pudło – okładka książki/ fot. Roman Soroczyński

Autorka rozmawia też z funkcjonariuszami służby więziennej, z psychologami i z przedstawicielami służb medycznych. Bowiem zakład penitencjarny nie tylko izoluje osadzonych, ale ma również za zadanie ich wychowywać i, jeśli zachodzi taka potrzeba, zapewnić im leczenie. Na marginesie, zwróciłem uwagę, że wielu rozmówców Niny Olszewskiej przechodziło różnorodne leczenie odwykowe. Niektórzy z nich przyznają między wierszami, że znaleźli się w więzieniu właśnie z powodu uzależnień.

Warto również zwrócić uwagę, że więzienie jest dużym pracodawcą – zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Ojciec autorki przez 25 lat był funkcjonariuszem Służby Więziennej. Jak sama przyznaje, możliwość obserwacji życia więziennego wyjaśnia, dlaczego książka „jest taka, a nie inna, dlaczego nie demonizuje więzień i więźniów, dlaczego nie poszłam do „pudła” po sensacje” (Nina Olszewska: W “pudle” spotkałam drugiego człowieka [ROZMOWA]; w: „Gazeta Olsztyńska”, 30.04.2020 r.).

Co ciekawe, każdy rozdział rozpoczęty jest innym paragrafem kodeksu karnego wykonawczego. Dzięki temu czytelnik ma szansę, by – oprócz poznania konkretnych historii – zdobył też trochę wiedzy prawniczej.

Zatem książka, która jest  przejmującym portretem polskiej odsiadki, spełnia dużą rolę edukacyjną.

Nina Olszewska, Pudło. Opowieści z polskich więzień

Redaktor prowadzący: Bogumił Twardowski

Marketing i promocja: Agata Gać

Redakcja: Adrian Stachowski

Korekta: Paulina Jeske-Choińska, Anna Gądek

Projekt okładki: Magda Bloch

Zdjęcia na okładce, wyklejce i w książce: Piotr Kochański

Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o., 2020

ISBN 978-83-66553-35-4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.