Bez kategorii

Poruszający obraz demencji w spektaklu Teatru Ateneum

Ojciec i Córka - Marian Opania i Małgorzata Schejbal

Po kilku pierwszych scenach spektaklu Ojciec warszawskiego Teatru Ateneum zastanawiałem się, czy tytułowy bohater – fantastycznie zagrany przez Mariana Opanię – traci pamięć lub myli fakty, czy raczej jego Córka, Anne (wyrazy uznania dla Magdaleny Schejbal) próbuje mu to wmówić. Przychodziło mi również do głowy, że może na scenie – jak w kalejdoskopie – pojawiają się obrazki akcji rozciągniętej na kilkanaście lat.

Co wydawało się o tym świadczyć? Choćby to, że pod tym samym imieniem pojawiają się różni aktorzy. Aktualnym partnerem córki tytułowego bohatera ciągle jest Pierre, ale raz w jego roli pojawia się Dariusz Wnuk, a za chwilę jest nim Przemysław Bluszcz.

Omamy czy rzeczywistość? Od lewej:
Od lewej: Małgorzata Mikołajczak, Dariusz Wnuk i Marian Opania

Dopiero w miarę rozwoju akcji okazuje się, że owe zmiany osób czy miejsca wydarzeń następują jedynie w głowie Andre’, czyli Ojca. Jak się okazuje, zamysłem reżyserki, Iwony Kempy, było trzymanie odbiorców w niepewności. Podczas spotkania z dziennikarzami powiedziała ona, że zarówno główny bohater, jak i widz, nie rozumieją, co się dzieje, nie rozpoznają do końca postaci i miejsc. Widz „dopiero pod koniec zdaje sobie sprawę, jaka może być prawda i że wiele scen było wytworami chorego umysłu głównego bohatera” (cyt. za: Warszawa. „Ojciec” Floriana Zellera w Teatrze Ateneum; strona www.e-teatr.pl). Muszę przyznać, ze ten zamiar został w pełni zrealizowany. Jeśli dodać do tego pełną napięcia, opracowaną przez reżyserkę, muzykę oraz pełną zakrętów scenografię Justyny Elminowskiej, to widzowie wychodzą ze spektaklu zauroczeni, a zarazem pełni refleksji nad problemami starości, przemijania i śmierci.

Duża w tym zasługa tekstu dramatu Floriana Zellera. Autor – nie nazywając choroby – tworzy obraz człowieka, który nie rozpoznaje bliskich osób, myli miejsca, ma problemy z ustaleniem czasu, a w końcu traci poczucie własnej tożsamości. Wraz z rozwojem sytuacji rodzina staje się bezradna. Wierna córka, Anne, stara się pomóc swojemu ojcu. Kocha go, ale widzi, że on niknie. Jednocześnie próbuje urządzić sobie życie u boku bliskiego jej mężczyzny. Czy zawsze jest to do pogodzenia?

Anne i Pierre – Magdalena Schejbal i Przemysław Bluszcz

Nie bez kozery tekst sztuki został w 2014 roku nagrodzony najwyższą francuską nagrodą – MOLIEREM. Dramat odniósł duży sukces w londyńskiej dzielnicy West End i doczekał się premiery w Manhattan Theatre Club na słynnym Broadwayu oraz filmu pod tytułem Floride. Dlatego należy cieszyć się, że – w przekładzie Bogusławy Forsztęgi – trafił na scenę Teatru Ateneum w Warszawie.

Podczas wielu spektakli nie wszyscy widzowie wiedzą, kiedy wypada się śmiać. Nie jest to chyba li tylko kwestia poczucia humoru. W tragikomedii Ojciec są sceny śmieszne, ale są też sytuacje skłaniające do głębszych rozważań i śmiech jest tu co najmniej niewskazany. To, co nam wydaje się śmieszne, w oczach chorych może być tragedią. Zastanówmy się bowiem, czy z całą pewnością możemy określić, jak my – o ile dożyjemy – będziemy zachowywali się w wieku tytułowego bohatera spektaklu? Śmiem twierdzić, że nie możemy tego przewidzieć! Czyżbyśmy zatem a priori śmiali się ze swoich perspektywicznych i możliwych ułomności?

Małgorzata Schejbal i Marian Opania

Po zakończeniu spektaklu rozmawiałem z osobą, której ojciec miał objawy demencji. Powiedziała, że przeżyła wiele sytuacji podobnych do tych, które pokazano na scenie. Sądzę, że to jest najwyższy wyraz uznania wobec spektaklu Ojciec Teatru Ateneum.

Ojciec – plakat spektaklu

FLORIAN ZELLER
„Ojciec” („Le Père”)

przekład – Bogusława Frosztęga
reżyseria i opracowanie muzyczne – Iwona Kempa
scenografia i kostiumy – Justyna Elminowska
reżyseria światła i projekcje – Mateusz Wajda

Występują:
Andre’ – Marian Opania
Anne, jego córka – Magdalena Schejbal
Pierre – Przemysław Bluszcz
Laura – Paulina Gałązka
Mężczyzna – Dariusz Wnuk
Kobieta – Małgorzata Mikołajczak / Paulina Kondrak

Autorem wszystkich zdjęć jest Krzysztof Bieliński. Otrzymaliśmy je dzięki uprzejmości Teatru Ateneum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.