
Chyba większość z nas, wyjeżdżając na urlop, marzy o odcięciu się od dotychczasowych problemów i naładowaniu akumulatorów. Tym bardziej, jeśli podróżujemy do Włoch. Tam właśnie wyjeżdża funkcjonariusz ABW Borys Nowak, który został zawieszony w obowiązkach po nieudanej akcji w Warszawie. Tam angażuje się w poszukiwania zaginionej Polki, Alicji, archeolożki pracującej przy wykopaliskach rzymskiej willi zasypanej podczas erupcji Wezuwiusza w 79 roku n.e. Nic dziwnego zatem, że Wojciech Nerkowski nadał swojej książce tytuł Włoskie śledztwo. Jest to wciągający thriller, którego akcja rozgrywa się w malowniczych sceneriach południa Włoch, w zakątkach Zatoki Neapolitańskiej i Wybrzeża Amalfi. To również rasowy kryminał, w którym bohater – prowadząc śledztwo na własną rękę – musi się zmierzyć z mrocznymi siłami i sięgającą dwóch tysięcy lat wstecz tajemnicą. Sięganie do starożytnej historii jest dodatkowym atutem książki: co pewien czas przeskakujemy do wspomnianego 79 roku n.e., gdzie poznajemy niewolnika Erosa pracującego w willi mieszczącej się w starożytnym rzymskim mieście Oplontis blisko Neapolu.
Wojciech Nerkowski jest scenarzystą filmowym i telewizyjnym, współtwórcą popularnych polskich seriali, m.in. BrzydUla, Pierwsza miłość, Na Wspólnej czy M jak miłość. Pisarz, autor trylogii komediowo-kryminalnej Spisek scenarzystów. Spod jego pióra wyszły powieści sensacyjne, m.in.: Przecięcie, Okrutnie piękny, Kryptonim Romeo i Infantka. W książkach Himalaya. Wyprawa na krawędź życia i Everest. Poruszę niebo i ziemię połączył sensacyjną z opisem wypraw wysokogórskich. Tłumacz literatury angielskiej i amerykańskiej. Wykładowca scenariopisarstwa w StoryLab. Jego nałogi sponsoruje litera „k”: kino, książki, kawa.

Włoskie śledztwo to druga książka z Borysem Nowakiem. Będę musiał zajrzeć do Przerwanej gry, aby zobaczyć, co wyczyniał on wcześniej. W obecnie prowadzonym, nieformalnym, dochodzeniu Borysowi pomaga mąż Alicji, Mauro. Razem odkrywają, że zaginięcie kobiety może mieć związek z sensacyjnym znaleziskiem dokonanym podczas wykopalisk — bezcennym archeologicznym skarbem. W miarę, jak Nowak zagłębia się w sprawę, dociera do kolejnych warstw niebezpiecznej intrygi. Coraz więcej wskazuje na to, że Mauro niekoniecznie musi zależeć na odnalezieniu żony.
W powieści Włoskie śledztwo Wojciech Nerkowski zastosował narrację wielopostaciową – mieszaną z perspektywą pierwszoosobową. Borys Nowak mówi o swoich działaniach w pierwszej osobie („ja”), podczas gdy Eros nie ma tego przywileju. Za to my mamy wgląd do jego myśli i czynów. Dzięki temu mamy możliwość nabrania dystansu wobec bohaterów. Nie mamy jednak tego komfortu, jeśli chodzi o wciągającą akcję. Mieszają się nie tylko miejsca i czas; co rusz dochodzą nowe wątki i… nic nie jest oczywiste!
Lubię, kiedy powieść zawiera pewne ogólne myśli (a nawet prawdy życiowe), które krążą nam po głowie, a których nie potrafimy dokładnie opisać. Autor pięknie ujął na przykład trudy związku na odległość:
Rozłąka. Nienawidzę tego słowa. Jest w nim nie tylko smutek i tęsknota, ale także potwornie męczące i jałowe wyczekiwanie. Szybko się nauczyłem, że jedyne remedium to zająć się czymś, tak naprawdę – czymkolwiek. // Wolny czas szybko przestaje być darem, a staje się areną, na której zaczynają harcować pokusy, a rozsądek musi stawać na głowie, by utrzymać je na smyczy.
Wojciech Nerkowski nie poprzestaje na tym. Zamieszcza ciekawe informacje z zakresu psychologii, wspominając na przykład kompartmentalizację – mechanizm obronny, w którym człowiek oddziela od siebie sprzeczne myśli, uczucia lub doświadczenia, aby nie czuć lęku. Tak, tak: służby specjalne nie tylko strzelają!
Mimo tych rozlicznych wątków, a może właśnie dzięki nim, Włoskie śledztwo czyta się bardzo szybko. Zachęcam zatem do śledzenia sensacyjnej wyprawy na południe Włoch.