Kultura

Trauma na scenie

Nazywam się Tamara Ewa Błaszczyk w roli tytułowej

Są wśród nas osoby pasjonujące się życiem gwiazd artystycznych. Znają niemal wszystkie szczegóły ich życia. Ale czy na pewno znają rzeczywiste odczucia swoich idoli? Przykład wewnętrznej gry pozorów diwy operowej prezentuje spektakl Nazywam się Tamara Biakow i jestem legendą. W monodramie autorstwa Jacka Góreckiego w rolę bohaterki wciela się Ewa Błaszczyk, która jest również reżyserką spektaklu prezentowanego w Teatrze Studio w Warszawie.

Gdyby żyła naprawdę, byłaby drugą – po Rosie Raisie – najsłynniejszą żydowską śpiewaczką operową. Pochodzi z warszawskiej Pragi, z domu przy ulicy Targowej. W latach sześćdziesiątych XX wieku trafia do Ameryki.

Widowisko od początku stawia widzowi wysokie wymagania: widzi duże fotosy ilustrujące sceny końcowe „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego i słyszy tragiczną arię śpiewaną przez  Cio-cio-san – bohaterkę tej opery.

Tamara Biakow zastanawia się, ile razy „zabijała się” czy była „zabijana” na scenie. Te rozważania stają się pretekstem do przypomnienia jej trudnej przeszłości, w której zakopywała trumny, a wręcz tworzyła z nich kopce. Idąc tym tropem, Tamara dokonuje drastycznej samooceny. Jednocześnie pragnie odciąć się od tych wspomnień. W tym celu zastosowała wewnętrzną grę pozorów szczęśliwego życia, spełniając wszystkie swoje zachcianki i kupując sobie aprobatę innych.

Ewa Błaszczyk doskonale pokazała wszelkie odmiany takiego stanu rzeczy: od przygnębienia do euforii, od wulgaryzmów do słów wzniosłych, od biedy do dobrobytu, od iluzji do prawdy, od pogardy (nawet do samej siebie) do szacunku wobec własnych dokonań. Jak długo jednak ta gra pozorów może trwać? Czy przyniesie ona uspokojenie? Jak długo można być jednocześnie katem i ofiarą w jednym ciele? Ile można zdzierżyć ran w sercu i na umyśle? Czy kilkadziesiąt występów rocznie na kilku kontynentach i pokonywanie niezliczonej ilości kilometrów może być metodą zagłuszania własnych odczuć?

Trudna tematyka spektaklu pozwala widzom na obejrzenie wspaniałej gry aktorskiej Ewy Błaszczyk. Przypomnę, że ma ona w swoim dorobku wcześniejsze monodramy: Rok magicznego myślenia i Oriana Fallaci. Chwila, w której umarłam. Co ciekawe, była również reżyserką obydwu spektakli.

Nazywam się Tama Biakow - scena radości/ fot. Katarzyna Stefanowska
Nazywam się Tama Biakow – scena radości/ fot. Katarzyna Stefanowska

W programie spektaklu znalazła się między innymi rozmowa Ewy Błaszczyk z Remigiuszem Grzelą Aktorka powiedziała:

„Tamara Biakow” ma problem, który jest mi bliski – co zrobić z traumą, żeby dało się żyć. Od zawsze obserwuję, że jedni sobie radzą, a przynajmniej mają wolę, by coś z tym zrobić i nie krzywdzić innych, a inni odpuszczają i jadą po bandzie, demonstrując, że wszystko im wolno, skoro przeżyli coś strasznego. (…) Każdy z nas ma jakąś traumę.

Nazywam się Tama Biakow -0 scena rozpaczy/ fot. Katarzyna Stefanowska
Nazywam się Tama Biakow – scena rozpaczy/ fot. Katarzyna Stefanowska

Wbrew pozorom, monodram nie opowiada o traumie czy rozterkach jednej osoby. Sądzę, że wiele osób przeżywa podobne. Widowisko Nazywam się Tamara Biakow i jestem legendą przedstawia traumę i emocjonalne przeżycia  wielu pokoleń, które bezpośrednio lub pośrednio zetknęły się z okrucieństwem wojny i jej następstw. Dlatego widz nie wychodzi z teatru z gotową receptą. Jest oszołomiony rozchwianą narracją i sam musi szukać wniosków ze spektaklu. Osobiście wolę właśnie takie widowiska, które zmuszają mnie do myślenia. Jestem pewien, że nie pozostaję w tym samotny.

  • Nazywam się Tamara Biakow i jestem legendą – prapremiera i spektakle popremierowe w Muzeum Powstania Warszawskiego: 2–5 sierpnia 2021 r.; premiera w Teatrze STUDIO: 25 września 2021 r.
  • Autor: Jacek Górecki
  • Reżyseria: Ewa Błaszczyk
  • Scenografia: Ewa Błaszczyk
  • Kostiumy: Marianna Janczarska
  • Kompozytor: Jacek Grudzień
  • Konsultacje muzyczne: Natalia Korczakowska
  • Projekcje video: Anna Zuzanna Błaszczyk
  • Reżyseria Światła: Dariusz Zabiegałowski
  • Inspicjentka: Maria Lejman-Kasz
  • Produkcja: Justyna Pankiewicz, Marta Kuźmiak
  • Zdjęcia w spektaklu: Wojciech Drozdowicz
  • Asystentka produkcji: Sara Drašković
  • Asystentka reżysera: Kasia Kasica
  • Obsada: Ewa Błaszczyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.